Dobre podejście to podstawa

Tak jak w temacie, dobre podejście do zbuntowanej młodzieży to podstawa! Pamiętajmy o tym, kiedy w naszym życiu pojawi się taki młody, zbuntowany człowieka, któremu wydawać się będzie, że jest już dorosły, że wszystko może zrobić i że jest sam za siebie odpowiedzialny. Jeśli taka osoba, nie ważne kim dla nas będzie, czy to synem czy wnukiem, zobaczy, że podejście do niego jest inne niż się tego spodziewał, to momentalnie zmieni się o sto osiemdziesiąt stopni. A więc teraz powstaje pytanie, jakie powinno być odpowiednie podejście do zbuntowanych nastolatków? Po pierwsze, najgorsze co dorośli mogą zrobić to mówienie kazań i próbowanie przekonać młodzież, że co to robi jest złe a to co przekazuje dorosły jest bardzo dobre. W tym momencie możemy być już pewni, że młody człowiek zamiast zrozumieć nasze racje jeszcze bardziej się zbuntuje. I nic dziwnego, taka reakcja byłaby normalna u wszystkich ludzi, bez względu na to ile człowiek miałby lat. Dorosły, który stara się przetłumaczyć coś młodemu człowiekowi nie może go krytykować. Powinien on sam też zrozumieć motywy, jakie kierują młodą, zbuntowaną osobą. Być może tego wymaga jego środowisko albo nowa miłość, którą jest nastolatek zaślepiony? No cóż, pozostaje jedynie ufać, że młodzież wbrew buntowi ma swój rozum i będzie wiedziała, gdzie leży granica zachowania.

Both comments and pings are currently closed.