Modele edukacji seksualnej

Wzorem państw zachodnich do polskich szkół wchodzi specyficzny model edukacji seksualnej. Treści dotyczące życia seksualnego osób dorosłych kierowane są do coraz młodszych dzieci. Po co osobom przed wiekiem pokwitania wiedza o wyglądzie żeńskich i męskich organów rozrodczych – nie wiadomo. Co mają zrobić dziesięciolatki z wiedzą na temat pozycji seksualnych albo o strefach erogennych człowieka – trudno powiedzieć. Przy okazji tak prowadzonej edukacji seksualnej wyrządza się dzieciom i młodzieży dużą krzywdę. To, co w ludzkiej seksualności piękne i pociągające, zostaje oparte z całej swojej tajemniczości i uroku. Zamiast fascynacji, poznawaniu ciała swojego i przedstawiciela płci przeciwnej towarzyszy zażenowanie i duży stres. W krajach europejskich odnotowano wiele przypadków gwałtownych reakcji na wiedzę podawaną w tak bezpośredni i jednoznaczny sposób. Nie mówiąc już o drastycznym obniżeniu się wieku inicjacji seksualnej. Na drugim biegunie znajduje się przedmiot zwany przygotowaniem do życia w rodzinie, w ramach którego ogląda się nudne filmy lub wysłuchuje argumentów przeciwko zapłodnieniu in vitro. Jak to się ma do problemów i wyzwań, jakie czekają młodych ludzi w kontaktach z drugą osobą, z którą być może przyjdzie kiedyś żyć pod jednym dachem? Ostatecznie nic przecież nie zastąpi rozmów z mądrymi rodzicami i dobrego wzorca wyniesionego z domu.

Both comments and pings are currently closed.