Organizację w schroniskach

W wielu społeczeństwach istnieje mylne i przede wszystkim bardzo krzywdzące przekonanie, że każda młodzież i każdy nastolatek jest po prostu bez serca, zbuntowany i zajmujący się tylko sobą. Jednak jak już wspomnieliśmy, jest to przekonanie mylne i krzywdzące. Postaramy udowodnić się w tym miejscu, że prawda jest zupełnie inna. Oczywiście należy wiedzieć, że i owszem, każdy człowiek przechodzi okres tak zwanego buntu, jednak nie u wszystkich stan ten objawia się ciągłym chodzeniem na imprezy czy zatruwaniem życia swoich rodziców. Okres dojrzewania można przechodzić również o wiele łagodniej, i tak właśnie dzieje się w przypadku młodzieży, która wstępuje do organizacji pomagających bezdomnym psom czy kotom w schroniskach. Zastanówmy się przez chwilę, jak wielkie trzeba mieć serca i jak wielką trzeba mieć wolę, żeby codziennie po szkole zamiast do domu iść do schroniska. Przecież nie jest to miejsce zbyt przyjemne. Dopiero w momencie, kiedy człowieka uświadomi sobie, jak naprawdę wygląda praca w takim miejscu zdaje, zdaje sobie sprawę z tego, jak wielkie jest to poświęcenie. Po pierwsze, nazywanie tego pracą nie jest szczęśliwym określeniem, ponieważ nastolatkowie należący do organizacji nie dostają za to żadnej pracy, po drugie trzeba być bardzo silnym psychicznie człowiekiem aby mieć siłę codziennie patrzeć na cierpienie zwierząt przebywających tam.

Both comments and pings are currently closed.