Aferzysta sklepowy atakuje

Czy zdarza wam się, że wasze dziecko robi wielką awanturę w sklepie lub innym miejscu publicznym tylko dlatego, że nie chcecie mu czegoś kupić? Jeśli tak to znak, że musicie zająć się tą kwestią, bo inaczej wasz malec może wyrosnąć na człowieka, który manipuluje innymi, by uzyskać pożądany efekt. Co zatem należy zrobić, jeśli dziecko krzyczy, płacze albo co gorsza rzuca się po podłodze tylko dlatego, że nie dostaje tego, czego w tym momencie chce? To prostsze niż Wam się wydaję. Chodzi o rozmowę. Nic nie jest tak skuteczne jak przemówienie dziecku do rozsądku. Trzeba wytłumaczyć, dlaczego czegoś nie dostanie podając konkretny powód. Dobrym argumentem może być fakt, że nie macie przy sobie pieniędzy albo, że nie stać was na trzecią w tym tygodniu zabawkę. Ważne, by dziecko wiedziało skąd biorą się pieniądze i dlaczego jedni mają ich więcej a inni mniej. Malec musi zrozumieć, że pieniądze nie rosną na drzewach, trzeba na nie ciężko pracować i mądrze wydawać. Jeśli dziecko tego nie rozumie, bo np. jest za małe na wyjaśnianie mu istoty systemu ekonomicznego rodziny to dobry pomysłem jest zawarcie z nim umowy. Przed wizytą w sklepie umów się z dzieckiem, że dostanie jedną rzecz. Oczywiście zrób listę 10 zabawek lub słodyczy i niech pociecha sama wybierze co chce. Jeśli wcześniej poinformujesz je, że dostanie tylko jedną rzecz, to na pewno w sklepie nie będzie histerii ani płaczu. Z małymi wymuszaczami trzeba walczyć od samego początku, ponieważ potem możemy wychowywać człowieka roszczeniowego, który uważa, że wszystko mu się należy. Tacy ludzie są zazwyczaj nieszczęśliwy, ponieważ w pewnym momencie swojego życia muszą zderzyć się z brutalną rzeczywistością.

Both comments and pings are currently closed.