Gdy pojawia się bunt

Każdy wiek ma swoje prawa. Szczególnie wiek nastoletni, przejściowy pomiędzy beztroskim dzieciństwem a dość skomplikowaną dorosłością. To wiek wyborów, prób i rozczarowań, czas eksperymentów oraz poszukiwania własnego ja. Niestety dla rodziców, to często także czas buntu dotychczas posłusznych dzieci. Nastoletni bunt przyjmuje różne rozmiary i posługuje się nieskończonym niemal arsenałem środków. Wynika także ze zróżnicowanych powodów, które nie zawsze dają się utożsamić wyłącznie z – niewątpliwie – buzującymi hormonami. Głównym zarzewiem buntu jest zazwyczaj niezgoda na poglądy rodziców a także ich styl życia oraz przekonanie nastolatków o własnej dorosłości. Szczególnie antagonizujący jest czas tuż przed osiągnięciem upragnionej osiemnastki, gdy w świetle prawa wciąż pozostaje się dzieckiem, we własnym mniemaniu będąc już na tyle doświadczonym przez życie, by móc samodzielnie decydować o własnej drodze i swoim losie. Niemniej zapalne są chwile, gdy rodzice – używając nomenklatury nastolatków – stawiają na swoim w sprawach dotyczących ubioru własnych pociech czy też słuchanej przez nie muzyki. Niestety, próby ingerencji w nowe wybory osobników w wieku nastoletnim skazane są w większości przypadków na niepowodzenie, a zakazy i nakazy jedynie podsycają ów bunt, nie wpływając na jego przyczyny.

Both comments and pings are currently closed.