Między szkołą a domem

Niejednokrotnie wybór idealnej szkoły, kilku rodzajów zajęć dodatkowych, społeczna aktywność naszych nastolatków oraz ich dom rodzinny dzielą znacznie od siebie odległe przestrzenie. Na przykład pół miasta. Nasze pociechy zmuszone są tym samym do przemierzania kilka razy w tygodniu (jeśli nie codziennie) licznych kilometrów. Nie zawsze istnieje możliwość podwózki bądź odebrania potomka ze szkoły. Niekiedy zaś jest to nie tylko niemożliwe, ale także nieopłacalne, gdy powrót samochodem trwa jeszcze dłużej od podróży za pośrednictwem komunikacji miejskiej (czy podmiejskiej). Prócz tramwajów i autobusów, a niekiedy też trolejbusów bądź metra i kolei, popularnym rozwiązaniem chętnie wybieranym przez nastolatków jest także rower. Decydując (bądź zgadzając) się na tę ostatnią opcję jako rodzic, należy jednak rozważyć różne za i przeciw. Plusem bądź minusem może być więc trasa dojazdu naszej pociechy obejmująca lub nie ścieżkę rowerową, bezpieczne przestrzenie czy też (niezbyt pożądane) wąskie i niezwykle ruchliwe ulice pełne samochodów, pozbawione za to pobocza. Jeśli jednak miasto, w którym żyjemy dba o rowerzystów, warto tę możliwość rozważyć. Stanowi to bowiem ciekawe wyjście dla naszego potomka – rozwiązanie pozwalające nie tylko na sprawne przemieszczanie się pomiędzy różnymi lokalizacjami, ale stymulujące też rozwój fizyczny.

Both comments and pings are currently closed.