Świat pędzący na oślep

Żyjemy w świecie, który pędzi do przodu niczym rozgrzana do czerwoności lokomotywa, która wraz z każdym kilometrem zmienia się w coraz bardziej nowoczesne, łatwiejsze w obsłudze, bardziej ekologiczne urządzenie. Tak samo jest z naszymi dziećmi. Półtoraroczniaki obsługują tablety, a sześciolatki próbując otworzyć program dotykając palcem ekranu laptopa i dziwią się dlaczego to takie przestarzałe. Wyboru szkoły podstawowej dokonujemy nie na podstawie lokalizacji, ale rankingów publikowanych w prasie. Dzieci wracając grzecznie za rękę ze szkoły, zadają nam pytania, dlaczego wrzucamy papier do pojemnika na szkło, i dlaczego jemy pączki chociaż wiemy, że są rakotwórcze. Szkoły prześcigając się w rankingach przygotowują dzieci do nieuchronnego wyścigu szczurów w korporacjach. W gimnazjach uczniowie wymykają się spod kontroli i rodziców, i szkoły, i staja się nastolatkami, które pozjadały wszystkie rozumy. Nie bardzo potrafimy zrozumieć co się z nimi dzieje, jak mogą wyjść na ulice w tak dziwnych strojach i fryzurach. Przy anielskiej cierpliwości i trzymaniu języka za zębami możemy dać sobie szanse, że przy dobrych wiatrach pod koniec szkoły średniej odzyskamy nastolatka i znów zobaczymy w nim swoje własne dziecko, aby za chwilę wyfrunęło na studia i z nastolatka stało się hipsterem lub innym nowoczesnym ledwo dorosłym.

Both comments and pings are currently closed.