1

2

3

4

5

 

Nauka poprzez pomoc

Zbuntowana młodzież jest przekleństwem rodziców jak i nauczycieli. Do tej pory nie znaleziono na nią dobrego rozwiązania, jednak z całych sił szuka się rozwiązań, jak nauczyć nastolatków współczucia, chęci pomocy i empatii względem drugiego człowieka. Jedna ze szkół postanowiła sprawdzić, czy poprzez zajęcia obowiązkowe zbuntowanych nastolatków w domu starców uda się wzbudzić w nich faktycznie pokłady empatii i zainteresowania drugim człowiekiem. Zaznaczmy, że prawa w domu starców nawet dla wykwalifikowanej kadry czasem jest bardzo ciężka i emocjonalnie i fizycznie, dlatego ten eksperyment był bardzo ryzykowany. Ze szkoły zebrano grupę kilku osób najbardziej zbuntowanych i za każde ich przewinień postanowiono wysyłać ich do hospicjum. Zastanawiacie się pewnie, jakie były wnioski i reakcje młodzieży? Wnioski przeszły same siebie, mówiąc potocznie. Po bardzo krótkim czasie nastolatkowie sami już chcieli jeździć do miejsca, gdzie spotkali osoby słabsze od siebie, które potrzebowały ich i ich pomocy. Było to coś niewiarygodnego. Okazało isę, że człowiek, który czuje się potrzebny zachowuje się zupełnie inaczej od tego, który według oczywiście swoich odczuć, jest ignorowany przez rodzinę czy nauczycieli. Być może swoim złym zachowaniem chce zwrócić na siebie uwagę? W każdym razie eksperyment się udał i powinien być stosowany na całym świecie.

Wychowanie kulturowe młodzieży

Czy każdy młody człowiek myśli tylko o swoich przyjemnościach, nie chce rozwijać się intelektualnie i tak naprawdę na niczym mu nie zależy? Oczywiście, że nie! Jest to przekonanie błędne! Ba! Ono jest po prostu bardzo krzywdzące, ponieważ nie możemy mierzyć wszystkich jedną miarą. Są oczywiście jednostki, które faktycznie nie mają nic więcej do zaoferowania niż tylko chodzenie na imprezy i myślenie o sobie samym. Jednak są też i tacy młodzi ludzie, którzy chcą rozwijać się intelektualnie i myślą o swojej przyszłości. Tak więc właśnie dla tej drugiej grupy osób powstały specjalne zajęcia w domach kultury, które mają rozwijać zainteresowania takiej młodzieży. Jak się okazało, zainteresowanie zajęciami było naprawdę ogromne. Nikt nie spodziewał się tego, że aż tyle młodych ludzi będzie zainteresowanych zajęciami rozwijającymi ich kulturowe pasję. Jednak nie tylko na takich zajęciach widać znaczne podwyższenie zainteresowania nastolatków kulturą. Patrząc na widownie w teatrze można również wyciągnąć wnioski, że faktycznie na przedstawieniach teatralnych pojawia się coraz więcej młodzieży. W szkołach nawet organizowane są klasy o profilach teatralnych! To wszystko świadczy o tym, że nasza polska młodzież przejrzała na oczy i chce rozwijać się kulturowo i kulturalnie. I całe szczęście!

Młodzieżowe koło teatralne

W społeczeństwie naszym istnieje przekonanie, że zbuntowana młodzież jest po prostu nie do zniesienia, że chodzi ona po nocach do klubów i robi tam straszne rzeczy. Szczególnie mocno takie przekonanie tkwi w ludziach starszych, którzy być może raz spotkali się w agresją młodzieży i teraz wyrobili sobie tak mylne przekonanie na całe grono nastolatków. Powinniśmy jednak przekonywać ludzi tak myślących, że są oni w wielkim błędzie. Dlaczego? Ano dlatego, że po pierwsze nie chcemy mierzyć wszystkich jedną miarą a po drugie młodzież w ostatnich latach bardzo się zmieniła i teraz ona sama chce zmieniać przekonanie na swój temat w społeczeństwie. Powstaje teraz pytanie, jak chcą oni to zrobić? Po pierwsze i najważniejsze, tworzą one różne organizację, które mają przekonywać społeczeństwo do tego, że faktycznie się zmienili Napiszmy tu chociażby o kółku teatralnym młodzieży, które prężnie działa. Celem tego koła jest wystawianie przedstawień w szpitalach dla chorych dzieci. Piękna inicjatywa, prawda? Nie ma nic piękniejszego niż pomoc osobom słabszym od nas samych. Z takiego właśnie założenia wyszło to kółko teatralne i do tej pory dzięki nim na twarzach wielu chorych dzieci pojawił się uśmiech. A więc jak widać nie każdy młody człowiek jest wpatrzony tylko w swoje przyjemności. Należy o tym pamiętać i dać szansę na wykazanie się innym.

Organizację w schroniskach

W wielu społeczeństwach istnieje mylne i przede wszystkim bardzo krzywdzące przekonanie, że każda młodzież i każdy nastolatek jest po prostu bez serca, zbuntowany i zajmujący się tylko sobą. Jednak jak już wspomnieliśmy, jest to przekonanie mylne i krzywdzące. Postaramy udowodnić się w tym miejscu, że prawda jest zupełnie inna. Oczywiście należy wiedzieć, że i owszem, każdy człowiek przechodzi okres tak zwanego buntu, jednak nie u wszystkich stan ten objawia się ciągłym chodzeniem na imprezy czy zatruwaniem życia swoich rodziców. Okres dojrzewania można przechodzić również o wiele łagodniej, i tak właśnie dzieje się w przypadku młodzieży, która wstępuje do organizacji pomagających bezdomnym psom czy kotom w schroniskach. Zastanówmy się przez chwilę, jak wielkie trzeba mieć serca i jak wielką trzeba mieć wolę, żeby codziennie po szkole zamiast do domu iść do schroniska. Przecież nie jest to miejsce zbyt przyjemne. Dopiero w momencie, kiedy człowieka uświadomi sobie, jak naprawdę wygląda praca w takim miejscu zdaje, zdaje sobie sprawę z tego, jak wielkie jest to poświęcenie. Po pierwsze, nazywanie tego pracą nie jest szczęśliwym określeniem, ponieważ nastolatkowie należący do organizacji nie dostają za to żadnej pracy, po drugie trzeba być bardzo silnym psychicznie człowiekiem aby mieć siłę codziennie patrzeć na cierpienie zwierząt przebywających tam.

Młodzież kocha zwierzęta

Czy młodzi ludzie kochają zwierzęta? Nie można oczywiście stwierdzić, że wszyscy młodzi ludzie uwielbiają zabawy ze zwierzętami, ponieważ takie stwierdzenie byłoby twierdzące. Pamiętajmy, że nigdy nikogo nie można wrzucać do jednego worka, mówiąc oczywiście potocznie. Oznacza to, że bez względu na wiek każda osoba jest inna i nie ma określonych cech w danym wieku. Tak więc nie możemy stwierdzić, że faktycznie wszyscy nastolatkowie lubią zwierzaki. Jednak powszechnie uważa się, że na przykład psy mają łagodzący wpływ na zbuntowanych nastolatków. Do końca nie wiadomo, dlaczego właśnie tak to działa i dlatego psy tak wpływają na ludzi, jednak ważne jest to, że po prostu to działa i przynosi swoje efekty. Już od dziecka największym marzeniem dzieciaków jest posiadanie własnego zwierzaka. Bardzo ciężko jest spotkać dziecko, które nie miałoby własnego psa, kota czy też na przykład chomika. Z czasem ta pasja u niektórych się rozwija jednak u niektórych słabnie. Posiadanie jakiegokolwiek zwierzęcia przez dziecko ma zbawienny wpływ na jego zachowanie w przyszłości, ponieważ uczy dziecko odpowiedzialności za drugą, żywą istotę. Tak więc podsumowując każdy jest inny i zadanie pytania, czy młodzież ludzi zwierzęta jest błędem jednak jeśli od małego dziecko przebywa wśród zwierząt, to na pewno będzie one bardziej skore do zabaw ze zwierzętami w przyszłości.

Bardzo pracowita młodzież

Potocznie istnieje przekonanie, że młodzi ludzie są leniwi i na niczym im po prostu nie zależy. Oczywiście, jest grupka młodzieży, która faktycznie najchętniej siedziałaby w domu i z niego nie wychodziła. Albo taka, która pragnie świętego spokoju i błogosławieństwa rodziców przy każdym wychodzeniu na imprezę. Takim osobom nie zależy na tym, aby komuś pomóc, aby zrobić coś dobrego. Myślą jedynie o sobie i o swoich potrzebach. Wiadome jest, że to co złe widać bardziej i nie pamięta się rzeczy dobrych. Niestety taki już jest człowiek, którego bardzo ciężko jest zmienić. Dlatego też powinniśmy uświadomić sobie, że istnieje również młodzież, która jest po prostu wzorem do naśladowania nawet dla niektórych osób dorosłych. Istnieją specjalne stowarzyszenia, które skupiają młodzież chętną do pomocy innym. Tacy nastolatkowie zajmują się pomocą osobom starszym, niepełnosprawnym czy chorym. Nie ma większego poświęcenia ze strony człowieka jak pomoc innym i słabszym. No cóż, pozostaje nam jedynie zmienić podejście do młodzieży i nie mierzyć ich jedną miarą, mówiąc potocznie. Każdy jest inny i nie podlega temu wiek, w jakim się znajduje. Nie możemy wszystkich sądzić jedynie po tym, ile ma lat czy jaki ma wygląd. Należy każdego poznać osobiście i dopiero wtedy wyciągać odpowiednie wnioski i decyzję.

Dobre podejście to podstawa

Tak jak w temacie, dobre podejście do zbuntowanej młodzieży to podstawa! Pamiętajmy o tym, kiedy w naszym życiu pojawi się taki młody, zbuntowany człowieka, któremu wydawać się będzie, że jest już dorosły, że wszystko może zrobić i że jest sam za siebie odpowiedzialny. Jeśli taka osoba, nie ważne kim dla nas będzie, czy to synem czy wnukiem, zobaczy, że podejście do niego jest inne niż się tego spodziewał, to momentalnie zmieni się o sto osiemdziesiąt stopni. A więc teraz powstaje pytanie, jakie powinno być odpowiednie podejście do zbuntowanych nastolatków? Po pierwsze, najgorsze co dorośli mogą zrobić to mówienie kazań i próbowanie przekonać młodzież, że co to robi jest złe a to co przekazuje dorosły jest bardzo dobre. W tym momencie możemy być już pewni, że młody człowiek zamiast zrozumieć nasze racje jeszcze bardziej się zbuntuje. I nic dziwnego, taka reakcja byłaby normalna u wszystkich ludzi, bez względu na to ile człowiek miałby lat. Dorosły, który stara się przetłumaczyć coś młodemu człowiekowi nie może go krytykować. Powinien on sam też zrozumieć motywy, jakie kierują młodą, zbuntowaną osobą. Być może tego wymaga jego środowisko albo nowa miłość, którą jest nastolatek zaślepiony? No cóż, pozostaje jedynie ufać, że młodzież wbrew buntowi ma swój rozum i będzie wiedziała, gdzie leży granica zachowania.

Jak wpływać na młodzież

Temat tego artykułu powinien być przeczytany przede wszystkim przez osoby, które z góry zakładają, że do dorastającego, młodego człowieka nie da się dotrzeć i nie da się mu nic przetłumaczyć. Otóż prawda jest zupełnie inna i postaramy się poprzez ten artykuł udowodnić tezę taką, że do młodych ludzi można dotrzeć i można im w odpowiednim czasie przetłumaczyć wiele wartościowych spraw. Od czego więc zależy kwestia tego, czy młody człowiek będzie chciał słuchać i brać do siebie rozmowy z dorosłymi i bardziej doświadczonymi ludźmi? Ano odpowiedź na to pytanie jest banalnie prosta. Jeśli chcemy, żeby czy to nasze dziecko czy to też dzieci w szkole, które aktualnie uczymy, słuchały tego co się do nich mówi, potrzebny jest przede wszystkim autorytet. Bez tego nie ma żadnej szansy na to, aby młodzież w trudnym wieku dojrzewania wzięła do siebie cokolwiek. Jeśli jednak patrzymy na klasy w szkołach, gdzie nauczyciel zaczyna płakać na lekcji ponieważ jeden z uczniów coś mu powiedział czy źle się odezwał bądź na sytuację, gdzie uczniowie nie mają żadnego szacunku ze strony uczniów, to jest to widok przerażający i gwarantujący to, że klasa ta ma przewagę nad nauczycielem i zrobiła sobie z niego po prostu kozła ofiarnego. W takim wypadku wpływ na za chowanie młodzieży po prostu jest zatrzymany i nauczyciel taki nie ma na młodzież żadnego wpływu.

Czy młodzież chce chodzić do szkoły

Tak jak w temacie, zastanówmy się przez chwilę nad bardzo istotną i ważną kwestią. Mianowicie, czy młodzi ludzie chcą chodzić do szkoły i poszerzać swoją wiedzę. Wiele osób w tym momencie bez żadnego, nawet najmniejszego zawahania odpowiedziałoby przecząco. Wiele ludzi, szczególnie starszych wychodzi z założenia, że dzisiejsza młodzież jest po prostu niewychowana i w swoich głowach ma na pewno coś zupełnie innego niż siedzenie w szkolnej ławce. A już na pewno nie myśli o tym, że wiedza którą może posiąść w szkole przyda się jej w przyszłym życiu. Jednak to stwierdzenie może być na pewno bardzo krzywdzące dla tej części młodych ludzi, którzy faktycznie są inni od reszty. Nie można twierdzić tu, że wszyscy młodzi ludzie bardziej interesują się imprezami i mają wiele innych, ciekawszych zajęć niż nauka. Jednak nie jest to sto procent młodzieży. Są też i tacy, którzy chętnie uczęszczają na zajęcia i myślą już w tak młodym wieku i swojej przyszłości. A więc odpowiadając na pytanie zawarte w tytule, mianowicie czy młodzież chce chodzić do szkoły, odpowiedź nie jest już taka łatwa i prosta. Powinna ona brzmieć tak, że to wszystko zależy od człowieka indywidualnie. Są osoby, które faktycznie chodzą na wagary i nie mają sobie nic do zarzucenia jednak są i takie, które uczęszczają na wszystkie szkolne lekcje.

Młodzież a szkoła

Zastanówmy się przez chwilę w tym miejscu, czy młodzież faktycznie nie lubi chodzić do szkoły, czy jest to wymysł nauczycieli, którzy nie mają zupełnie żadnego podejścia do młodych ludzi i dlaczego właściwie istnieje tak raniące przekonanie, że w życiu każdego młodego człowieka przychodzi czas na buntowanie się przeciw szkole. A więc od początku, musimy zaznaczyć to, że nie każdy młody człowieka, bez względu na to czy jest to dziewczyna czy chłopak, buntuje się przeciwko swojej szkole. Można zdecydowanie zauważyć tendencję do tego, że młodzież buntuje się o wiele częściej w momencie, kiedy trafi na nieodpowiedniego nauczyciela. Wiele ludzi może się teraz zbuntować i stwierdzić, że są to totalne bzdury, jednak wbrew pozorom doświadczenie pokazuje coś zupełnie innego. Nauczyciel, który potrafi z młodymi ludźmi rozmawiać o ich problemach, który przede wszystkim nie ocenia ich postępowania lecz pomaga w rozwiązywaniu problemów, będzie na pewno zdecydowanie lepiej odbierany przez uczniów. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że szczególnie młodzież z gimnazjum wkracza w okres buntu i tylko odpowiednie podejście do nich może gwarantować, że zdołamy nad nimi zapanować i być może przetłumaczymy coś, czego nie da się z pozoru wytłumaczyć ludziom w tym wieku. Tak więc podejście młodych ludzi do szkoły zależy jedynie od nastawienia ludzi dorosłych.