1

2

3

4

5

 

Moment wyboru szkoły

Polski system szkolnictwa przewiduje obowiązkową edukację aż do ukończenia osiemnastego roku życia. Wiąże się to w większości przypadków z przejściem przez co najmniej trzy konieczne placówki: szkołę podstawową, gimnazjum i liceum bądź technikum. Każdy z wymienionych etapów kończy się odpowiednim testem sprawdzającym (lub maturą), które umożliwiają kontynuowanie nauki w placówce wyższego stopnia. Przed zmianą szkoły, każdego ucznia i jego rodziców czeka jednak moment wyboru. Podjęcie decyzji o wyborze drogi najlepszej dla potrzeb swojego dziecka poprzedzają często różnego rodzaju imprezy, jak na przykład targi edukacyjne czy drzwi otwarte, z wielką pompą przygotowywane przez dyrekcje rozmaitych szkół. Owa chwila podjęcia decyzji w sprawie kontynuowania dalszej edukacji wiąże się z szeregiem pytań, jakie muszą zadać sobie zarówno uczniowie, jak też ich rodzice. Prócz szkół rejonowych swoje usługi oferują bowiem także szkoły prywatne, kierunkowe oraz szczycące się wyjątkowymi warunkami, takimi jak przykładowo profesjonalne boiska i bogate zaplecze sportowe, świetnie wyposażone sale informatyczne bądź znakomity poziom języków obcych bądź uznana kadra nauczycielska. Dokonując wyboru jako rodzic, należy jednak przede wszystkim uwzględnić preferencje swojego dziecka – to przecież ono będzie się tam uczyć.

Korepetycje – plusy i minusy

Gdy dziecko wydaje się mieć problemy w nauce przynosząc do domu kolejne negatywne oceny rodzice często jako pierwszą deskę ratunku rozważają zatrudnienie korepetytora bądź zapisanie swej pociechy na dodatkowe kursy i zajęcia wyrównawcze. Prywatni nauczyciele, korepetytorzy, choć niewątpliwie stanowią jedno z możliwych rozwiązań nie zawsze są jednak rozwiązaniem najlepszym. Decyzja mająca na celu poprawienie wyników dziecka w nauce powinna wypływać ze specyfiki problemu. Szczególnie w przypadku dzieci w szkołach podstawowych i gimnazjach, sporadycznie wymagana jest bowiem specjalistyczna pomoc korepetytora. Zazwyczaj przyczyną negatywnych ocen są problemy komunikacyjne na linii uczeń-nauczyciel, zbyt szybkie wprowadzanie nowych treści bądź też nieodpowiednie (zbyt trudne bądź nieinteresujące) przekazywanie wiedzy. Niekiedy – zamiast angażowania pomocy z zewnątrz – wystarczy rozmowa oraz wspólne przerobienie materiału. Jeśli jednak nie jesteśmy w stanie pomóc swojemu dziecku w problematyce przekraczającej treści zapamiętane z naszej nauki, lub w przypadkach gdy pociecha przygotowuje się do egzaminów, których specyficzne reguły i podstawy programowe tak często ulegają zmianie – wówczas specjalistyczna pomoc w postaci korepetytorów wydaje się jak najbardziej pożądana i uzasadniona.

Wyjazdy na kolonie i wycieczki szkolne

Edukacja szkolna prócz różnorodnych zajęć lekcyjnych w większości przypadków zakłada także różnorodne wyjazdy integrujące klasy, rozwijające zdolności interpersonalne dzieci oraz zapoznające już najmłodszych z ciekawymi miejscami godnymi zobaczenia zarówno w Polsce jak i za granicą. Słowem – szkoła to nie tylko nauka, ale też szkolne wycieczki. Wszelkiego rodzaju wyjazdy – zarówno te w trakcie trwania roku szkolnego jak też wakacyjne oraz odbywające się podczas ferii (w tym także kolonie i półkolonie) wyczekiwane są przez dzieci z wielkim utęsknieniem, jako oderwanie się od codziennej rutyny, atrakcyjny sposób spędzenia czasy ze szkolnymi przyjaciółmi oraz – nie najmniej ważne – wyrwanie się spod rodzicielskiej kurateli. Nie tylko sami zainteresowani przeżywają tego typu wydarzenia. Niemniej przejęci są bowiem rodzice, szczególnie tych najmłodszych uczniów, pierwszy raz wybierających się gdzieś bez czujnego oka rodziców czy zaufanych opiekunów. Przygotowując dziecko do takiego wyjazdu należy uprzedzić je o możliwych niebezpieczeństwach i zagrożeniach podkreślając, by z wszelkimi wątpliwościami zwracali się do swoich nauczycieli i wyznaczonych opiekunów. W razie problemów zdrowotnych dziecka należy też bezwzględnie poinformować o nich osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo naszej pociechy.

Plusy robienia ściąg

Choć ściąganie na trudnych egzaminach, klasówkach i sprawdzianach nie przysparza nikomu chwały, prowadzić zaś może niekiedy do różnorakich problemów i starć z gronem pedagogicznym, nie wspominając zupełnie o formalnych konsekwencjach bycia przyłapanym na odpisywaniu czy korzystaniu z innych, tak zwanych pomocy naukowych; bywa przez niektórych bardzo chwalone. Sam proces przygotowywania ściąg bowiem (w przeciwieństwie do bezrozumnego korzystania z otrzymanych gotowców czy cudzych ściągawek) pozwala na uporządkowanie wiedzy. Tworzenie pomocy naukowych segreguje oraz selekcjonuje informacje, które są do znalezienia w podręcznikach czy skryptach, koncentracja nad przygotowaniem ściągi idealnej wspomaga natomiast sam proces uczenia. Przygotowując ściągawki zapamiętujemy nie tylko pozycję konkretnych informacji (czyli co gdzie znajduje się na owym karteluszku pełnym nadziei na zaliczenie), ale także same wpisywane treści. Każdy szykuje pomoce naukowe zgodnie ze swoimi potrzebami, umiejętnościami i preferencjami. Istnieją jednakże specjaliści od ściąg, których ciężka praca może wielokrotnie pomóc w przyswojeniu najnudniejszych nawet treści. Odpowiednie przygotowanie materiału oraz tworzenie ściąg ze zrozumieniem sprawia, że karteczki, tabelki i gotowce zachowujemy w ukryciu, bazując wyłącznie na własnej pamięci i wiedzy.

Wszystko o balu gimnazjalnym

Większość gimnazjów biorąc przykład z tradycji panującej w liceum organizuje dla ostatnich, trzecich klas imprezę nazywaną balem gimnazjalnym. To mini studniówka, zachowująca jednak pozory szkolnej dyskoteki. Zazwyczaj – w przeciwieństwie do niezwykle wytwornych lokali studniówkowych – rodzice oraz nauczyciele organizują bal gimnazjalny w szkole, na sali gimnazjalnej czy auli, zbliżając go tym samym do imprez szkolnych w stylu andrzejek, dyskotek czy ostatków. Za dekorację sali najczęściej odpowiedzialni są uczniowie pod okiem nauczycieli sztuki bądź też pedagogów przydzielonych do zajmowania się sprawami balu. Podobnie wygląda kwestia programu artystycznego – mimo że nie pojawia się on obowiązkowo na każdym balu gimnazjalnym, czasem szczególnie zaangażowani uczniowie proponują jakiś krótki występ, kabaret czy skecz (najczęściej parodiujący nauczycieli). Mimo pozornej swobody oraz nieskrępowania formalnego imprezy, warto jednak pamiętać, że i sama okazja, jak również wydarzenie należą do wyjątkowych i pamiętanych na całe życie. Tym samym wypada zadbać o odpowiedni, elegancki strój (dla dziewcząt wygodna sukienka bądź eleganckie, kanciaste spodnie i bluzka, dla chłopaków garnitur, a przynajmniej wizytowa koszula i marynarka do jeansów) oraz – przede wszystkim – pozytywne nastawienie i chęć do zabawy!

Między szkołą a domem

Niejednokrotnie wybór idealnej szkoły, kilku rodzajów zajęć dodatkowych, społeczna aktywność naszych nastolatków oraz ich dom rodzinny dzielą znacznie od siebie odległe przestrzenie. Na przykład pół miasta. Nasze pociechy zmuszone są tym samym do przemierzania kilka razy w tygodniu (jeśli nie codziennie) licznych kilometrów. Nie zawsze istnieje możliwość podwózki bądź odebrania potomka ze szkoły. Niekiedy zaś jest to nie tylko niemożliwe, ale także nieopłacalne, gdy powrót samochodem trwa jeszcze dłużej od podróży za pośrednictwem komunikacji miejskiej (czy podmiejskiej). Prócz tramwajów i autobusów, a niekiedy też trolejbusów bądź metra i kolei, popularnym rozwiązaniem chętnie wybieranym przez nastolatków jest także rower. Decydując (bądź zgadzając) się na tę ostatnią opcję jako rodzic, należy jednak rozważyć różne za i przeciw. Plusem bądź minusem może być więc trasa dojazdu naszej pociechy obejmująca lub nie ścieżkę rowerową, bezpieczne przestrzenie czy też (niezbyt pożądane) wąskie i niezwykle ruchliwe ulice pełne samochodów, pozbawione za to pobocza. Jeśli jednak miasto, w którym żyjemy dba o rowerzystów, warto tę możliwość rozważyć. Stanowi to bowiem ciekawe wyjście dla naszego potomka – rozwiązanie pozwalające nie tylko na sprawne przemieszczanie się pomiędzy różnymi lokalizacjami, ale stymulujące też rozwój fizyczny.

Pierwsze samodzielne wyjazdy

Przychodzi taki moment w życiu rodziny, gdy nastolatek rezygnuje z rodzinnych wakacji na rzecz wyjazdu ze znajomymi. Pierwsze samodzielne wypady pociechy, zawsze są stresujące dla rodziców. Obawiamy się by nasze dziecko nie wpadło w złe towarzystwo, zachowywało się odpowiedzialnie, uważało na siebie i swoich znajomych – słowem – by nic mu się nie stało. Samodzielne wyjazdy przygotowują naszych potomków do samodzielnego życia. Mimo ogromnej miłości rodzicielskiej należy bowiem zdawać sobie sprawę z tego, że prawdopodobnie dziecko prędzej czy później opuści dom rodzinny jadąc na studia, zakładając własną rodzinę czy szukając w świecie pracy. Wakacyjne wypady nastolatków ze znajomymi pozwalają rodzicom stopniowo przyzwyczaić się i zaakceptować ową prawdę. Stanowią one także ogromny, wywołujący dreszcz emocji sprawdzian dla samych zainteresowanych – to test ich dorosłości, a zarazem jedna z pierwszych okazji by poczuć się faktycznie odpowiedzialnymi za samych siebie i własne decyzje. Dla rodziców mogą to być także chwile wytchnienia oraz przypomnienia sobie o własnych potrzebach oraz niemożliwych do spełnienia w obecności dziecka formach relaksu. Innymi słowy, po przezwyciężeniu początkowego strachu przed wypuszczeniem swojego nastolatka czy nastolatki na wypad ze znajomymi, wygrać mogą wszyscy: i rodzice i dzieci.

Gdy pojawia się bunt

Każdy wiek ma swoje prawa. Szczególnie wiek nastoletni, przejściowy pomiędzy beztroskim dzieciństwem a dość skomplikowaną dorosłością. To wiek wyborów, prób i rozczarowań, czas eksperymentów oraz poszukiwania własnego ja. Niestety dla rodziców, to często także czas buntu dotychczas posłusznych dzieci. Nastoletni bunt przyjmuje różne rozmiary i posługuje się nieskończonym niemal arsenałem środków. Wynika także ze zróżnicowanych powodów, które nie zawsze dają się utożsamić wyłącznie z – niewątpliwie – buzującymi hormonami. Głównym zarzewiem buntu jest zazwyczaj niezgoda na poglądy rodziców a także ich styl życia oraz przekonanie nastolatków o własnej dorosłości. Szczególnie antagonizujący jest czas tuż przed osiągnięciem upragnionej osiemnastki, gdy w świetle prawa wciąż pozostaje się dzieckiem, we własnym mniemaniu będąc już na tyle doświadczonym przez życie, by móc samodzielnie decydować o własnej drodze i swoim losie. Niemniej zapalne są chwile, gdy rodzice – używając nomenklatury nastolatków – stawiają na swoim w sprawach dotyczących ubioru własnych pociech czy też słuchanej przez nie muzyki. Niestety, próby ingerencji w nowe wybory osobników w wieku nastoletnim skazane są w większości przypadków na niepowodzenie, a zakazy i nakazy jedynie podsycają ów bunt, nie wpływając na jego przyczyny.

Dzieci bezpieczne w Internecie

Swego czasu niezwykle popularna była kampania społeczna podejmująca problem bezpieczeństwa dzieci korzystających z Internetu. Jej główną troską było ujawnianie przez nasze pociechy zbyt licznych danych osobowych oraz przesadne zaufanie wobec internetowych rozmówców na różnego rodzaju czatach. Dziś znacząco wzrósł poziom świadomości społecznej na temat zagrożeń czyhających na nas w sieci, zwiększył się jednakże również dostęp do Internetu. Tym samym coraz więcej dzieci dorasta obracając się z pełną swobodą w przestrzeni wirtualnej, traktując ją jako pewnik, stałą w ich życiu, nie zaś jedną z licznych możliwości. Z tego typu spojrzeniem łączy się niestety duża doza zaufania, by nie rzec bezrefleksyjnego zapatrzenia w rozwiązania oferowane poprzez różnorodne elektroniczne media. Dlatego też niezwykle istotne jest budowanie świadomości dziecka odnośnie jego bezpieczeństwa w sieci. Dotyczy to nie tylko wyjaśnienia, jakie konsekwencje mogą przynosić ważne informacje niefrasobliwie podawanie rozmówcom poznanym na czatach, ale także, między innymi treści zamieszczane na różnego rodzaju portalach społecznościowych czy wpisy na blogach bądź wideoblogach. Ważne jest również uwrażliwianie dziecka na odpowiedni dobór oglądanych stron oraz – być może przede wszystkim – na weryfikację zawartych na nich treści.

Nastolatki w sieci portali, nie tylko społecznościowych

W dobie wszechobecnej komputeryzacji i niemal już ogólnego dostępu do Internetu, nasze pociechy (szczególnie te w wieku nastoletnim, choć nie tylko), wydają się spędzać szczególnie dużo czasu przed monitorami różnorodnych sprzętów elektronicznych. Wynika to ze zróżnicowanych i niekiedy skomplikowanych czynników, wśród których jednym z istotniejszych wydaje się moda. Panujące trendy doprowadzają do sytuacji, w której aktywność internetowa zamiast jednej z dostępnych form rekreacji, a także rozwoju i rozrywki, staje się przede wszystkim społeczną koniecznością. Niewątpliwie wpływa na to rozpowszechnienie oraz specyficzna funkcja, jaką pełnią portale społecznościowe. Życie przenosi się bowiem coraz silniej w strefę wirtualną, z interakcji osobistych przeradzając się w egzystencję zza ekranu komputera czy laptopa. Owa moda szczególnie dotyka i interesuje młode pokolenie, najbardziej zaś nastolatków. Coraz częściej wyznacznikiem statusu staje się bowiem – oprócz samego sprzętu komputerowego oraz nowinek i gadżetów technicznych, również internetowa aktywność. Tym samym, także polubienie odpowiednich treści, odpowiednie grono i ilość znajomych oraz znajomość określonych filmików, obrazków, stron internetowych i tym podobnych informacji, może być świadectwem przynależności do określonej grupy.